Przytrzyma włosy, poda chusteczki, zagada na śmierć i będzie pierwszą osobą, która znienawidzi chłopaka, który Cię rzucił – przyjaciółka. O roli przyjaciółki w życiu kobiety można mówić bez końca. To jest jak studnia bez dna, to jest jak gwarancja rozmów bez limitu.

I chociaż zdefiniowanie słowa przyjaźń jest stosunkowo trudne, to zawsze znaczy to samo: ZAUFANIE. Nieważne jak szurniętą wariatką jesteś – przyjaciółka i tak tego nikomu nie powie, bo albo jest tak samo szalona, albo po prostu kocha Cię bezwarunkowo. Nawet jeśli Twoje pomysły biją na głowę twórców najlepszych bajek. Albo i horrorów. Możesz być pewna, że ONA zachowa to w sekrecie. Oczywiście, jeśli tego chcesz.

Przyjaciółka to taka kobieta, która jednego dnia maluje z Tobą ściany w mieszkaniu, a drugiego pomaga Ci spakować rzeczy, bo „jednak to nie to”. To jest osoba, z którą płaczesz, by później śmiać się z tego wszystkiego. Z tych powodów, przez które płakałyście. I w ogóle z życia. Z porażek, o których nie wie nikt inny i z Twoich głupstw, o których nikt nigdy się nie dowie.

Przyjaciółka jest kobietą do „tańca i do różańca”. Możecie przetrwać wszystko: śmierć bliskiej osoby, problemy, które dwoją się i troją. Wszystko po to, aby później razem szukać tych małych rzeczy, które sprawiają, że znów chce się żyć. Kiedy potrzebujesz – przytuli i wesprze. Da Ci czas i zrozumie Twój dołek. Ale czasem zainspiruje, otworzy oczy i nakopie do tyłka. Wszystko zrobi to z takim wyczuciem jak nikt inny. Jak najlepszy psycholog, terapeuta. Z tym że zrobi to całkowicie za darmo i nieco chaotycznie.

Nie musicie nawet dzwonić do siebie codziennie. Z czasem możecie spotykać się „raz na jakiś czas”. Ale nigdy nie staniecie się dla siebie obce. Nie ma takiej opcji. Przyjaciółka to przyjaciółka. Wciąż ta sama wariatka, tylko najwidoczniej bogatsza o doświadczenia, o których chętnie Ci opowie. Bo będzie wiedziała, że ty naprawdę chcesz o tym wiedzieć. I będzie wiedziała, że będziesz jedyną osobą, która ją zrozumie. Nie zawsze się zgodzi, ale zrozumie. Oto właśnie w tym wszystkim chodzi.

Przyjaciółka to osoba, z którą picie gorzkiej herbaty naprawdę wydaje się słodkie. A nawet najbardziej wytrawne i niedobre wino wchodzi jak sok bananowy. Ot, co – cała filozofia. Wcale nie paradoks.

Przyjdzie do Ciebie na film, zaprosi na sprzątanie mieszkania. Otworzy Ci drzwi w pidżamie i w tłustych włosach. I będzie wiedziała, że to bez znaczenia. Zadzwoni z nowymi wiadomościami i przyzna się do wszystkiego. Tylko przed Tobą.

Nie znam bardziej szalonego, a zarazem intymnego słowa, jakim jest PRAWDZIWA PRZYJAŹŃ. Ta między kobietami jest szczególna. I zrozumieją to tylko kobiety, które mają kogoś tak wspaniałego, chociaż czasami wkurzającego przy sobie.