Kiedy pierwszy raz zainstalowałam TikToka i obejrzałam kilka filmików, od razu pomyślałam, że w międzyczasie, oprócz szkolenia swojego pióra, muszę nauczyć się chyba tańczyć. Odebrałam wrażenie, że bardzo możliwe, aby za kilka lat stał się porządną bronią marketingową. W sumie już jest, ale tylko dla tych, którzy swoimi produktami celują w młode osoby, z tzw. pokolenia Z. Jest jednak coś, o czym musimy teraz pamiętać.

Czym jest TikTok? 

Zacznijmy od tego, czym jest ten słynny TikTok. To mobilna aplikacja internetowa, dzięki której osoby mogą sklejać swoje krótkie klipy, korzystając z dostępnych dźwięków i topowych piosenek. Co jakiś czas pojawiają się wyzwania, które są powielane. Nie brakuje tam również autorskich pomysłów. Szybkie mamy czasy, więc i jeden TikTok nie trwa dłużej, niż minutę. Kogo tam znajdziemy? Zwyczajną młodzież, a także influencerów, youtuberów, aktorów, piosenkarki. Chociaż faktem jest, że znaczna część użytkowników to nastolatkowie, nie zdziwmy się, jak zobaczymy tam kobietę po 50, matkę trójki dzieci, mężczyznę w wieku 40 lat.

Agencje marketingowe działają już na TikToku 

Prawda jest taka, że TikTok ma bardzo duży potencjał i już jest miejscem, w którym działają agencje marketingowe. Specjaliści od kampanii reklamowych oferują szeroki zakres usług związanych z TikTokiem. Pytanie tylko: Czy takie kampanie mają sens? Ta aplikacja jest bardzo dynamiczna, zmienna i nie można przewidzieć wszystkiego. Warto zastanowić się nad tym, czy aby na pewno marka sobie nie zaszkodzi. Nie wspominając już o pieniądzach, które może „utopić”. 

Dlaczego osobiście wstrzymałabym się z reklamą na TikToku? 

Załóżmy, że chcemy, aby nasz produkt zareklamował influencer. Wydaje nam się, że to świetna osoba, której grupa odbiorców faktycznie może być zainteresowana naszą ofertą. Filmik się udał, influencer przeprowadził live, w którym zareklamował naszą markę. Ale za kilka dni, na TikToka może wejść challenge, który tiktoker nagra pod wpływem emocji. A to wyzwanie będzie sprzeczne z celem naszej marki. Może nam to więc zaszkodzić. To tylko jeden z możliwych scenariuszy.

Można przeprowadzić kampanię reklamową również poprzez profil swojej marki. Np. Wyznaczenie chwytliwego wyzwania. Tak postąpiła między innymi marka GUESS. 

 

TikTok to chińska platforma. Skupia uwagę ludzi z całego świata. Większość są to ludzie młodzi, którzy w ogóle nie powinni z niego korzystać, albo korzystają z niego w niewłaściwy sposób. To faktycznie miejsce kreatywne, niezwykle pocieszające i po prostu „cool”. Nie zmienia to jednak faktu, że niektóre rzeczy na nim są złe i np. wulgarne. Chociażby słynny challenge, na którym załatwia się w majtki lub oblewa wodą niemowlęta. Samookaleczenie, agresja – to również TikTokowi nie jest obce.

 

Moje zdanie jest takie, że warto poczekać z reklamą na TikToku. Coś, na co pracujemy latami, czyli na swoją markę, może zostać nadszarpnięte, lub źle odebrane. Nawet jeśli widzimy, że blogerzy „uciekają” na TikToka, warto zachować zimną krew. Reklamujmy się w miejscach, które mają sens merytoryczny i przede wszystkim widzów, obserwatorów, którzy są realnie zainteresowani naszym produktem. Jest mnóstwo kanałów na YouTubie, blogów i Fanpage, które rzeczywiście przyniosą nam długofalową, inteligentną współpracę.

Tutaj przykład kampanii GUESS. Co myślicie? https://www.youtube.com/watch?v=cjwxMU2xLOY